Akademia Triathlonu
Mazda

Co dalej? / Przykładowy plan treningowy

Share Button


Co dalej?

Jeżeli wciąż tu jesteś, to zakładam, że wyznaczyłeś sobie cel i jesteś gotów na działanie. Być może jesteś już po pierwszych spontanicznych treningach. Zatem uporządkujmy to.

  1. Start.
    „Możesz się wycofać, jeśli chcesz i nikogo nie będzie to obchodziło, ale ty będziesz pamiętać o tym do końca życia”
    John Collins, założyciel IRONMAN

Zgłoś się na zawody. Niech pierwszy start przebiega w warunkach komfortowych. Proponuję wybrać dystans 1/8 IM, kierując się zasadą, że lepiej mieć niedosyt, niż skaleczyć się już w debiucie. Lepiej wybrać kameralne zawody, a nie największą, najbardziej prestiżową imprezę w kraju. Warto też dobrać tak lokalizację zawodów, aby były blisko domu, co pozwoli zmniejszyć stres związany z hotelowym noclegiem i nie zawsze optymalną gastronomią. Jeżeli masz współtowarzysza/sparing partnera, zapiszcie się razem. Współmotywowanie się, wyciąganie na trening, gdy się nie chce, wymiana własnych obserwacji treningowych – to wszystko będzie na początku bezcenne. Przygotuj strategię działania, zaplanuj przygotowanie.

  1. Systematyczność.
    „Zaniedbując przygotowania, przygotowujemy się na porażkę”
    Benjamin Franklin

Nie musisz nikomu nic udowadniać i robić tego na siłę. Skoro zobowiązałeś się do startu, przygotuj się do niego najlepiej jak potrafisz. Pracuj mądrze, nie ciężko. Twój sukces zależy tylko od Ciebie, więc zrób wszystko, aby proces dochodzenia do formy był najbardziej ekonomiczny, jak tylko się da. Pamiętaj, że budowanie formy to nie tylko „klepanie” kilometrów. To również ćwiczenia sprawnościowe, czas spędzony na siłowni, gibkość, odżywianie, regeneracja. Poświęć każdemu z wyżej wskazanych zagadnień nieco czasu. Zachowaj równowagę, a efekty będą zaskakujące. Szybko zorientujesz się, że lepsze efekty przyniesie systematyczność niż trening w wysokiej intensywności 2-3 razy w tygodniu.

  1. Radość

Wykonaj pracę. Zrób analizę. Ale wczuj się w swój bieg. Poczuj radość z biegania.

Kara Goucher

Jestem przekonany, że wizualizacja poparta działaniem jest jednym z najskuteczniejszych metod osiągania osobistych celów. Zachęcam Cię byś na swoje wyzwania treningowe spojrzał z innej strony. Trening to nie przymus. Owszem bywa niewygodny, ale by osiągnąć wielkie rezultaty trzeba wyjść ze strefy własnego komfortu. W każdej godzinie spędzonej na treningu, szukaj pozytywów. Jesteś tu po to, by rozwijać się i być lepszym. Każdą minutę inwestujesz w swoją przyszłość, jesteś sprawniejszy, zdrowszy, radośniejszy, po prostu lepszy.

  1. Spontaniczność
    Ciągła analiza zabija spontaniczność.
    Własne

Czasami dochodzimy do sytuacji, w której ścisłe trzymanie się planu treningowego męczy. Męczy głównie psychicznie. Jeżeli nie zrealizujemy danej jednostki treningowej, mamy wyrzuty sumienia, próbujemy przekładać, zamieniać, upychać trening. Jesteśmy zmęczeni, poirytowani, sfrustrowani. Jeżeli masz kiepski dzień, jesteś zmęczony, czy nie wyrabiasz się już na zakrętach, a ostatnie światło, które gaśnie w oknie jednego z wieżowców warszawskiego Mordoru to światło w Twoim biurze – zastanów się co będzie dla ciebie lepsze, czy zostać w domu czy wyjść na lekki trening. Jeżeli masz ochotę pobiegać, ale niekoniecznie 8x1000m w tempie okołostartowym, zrób fartlek (zabawę biegową) np. 60s spokojnie, 30s dynamicznie, skróć trening z 75 do 45 minut, czy tylko potruchtaj, by się dotlenić. Wsłuchaj się w organizm, podpowie Ci, co masz zrobić.

Powyższe rady nie są złotymi zasadami sukcesu. Każdy z nas jest inny i na każdego z nas działa co innego. Niemniej jednak róbmy wszystko, aby nasze działania tchnęły w nasze życie nowy odcień blasku.

Do zobaczenia na trasie.

Paweł Różański
Trener Triathlon Serwis, Akademia Triathlonu Mazda

Plan treningowy_nowicjusz

Bądź pierwszy, dodaj komentarz !

Dodaj komentarz

Wróc do bloga